Fotowoltaika ile można zaoszczędzić

20 lipca 2021 by Brak komentarzy

 

Instalacja fotowoltaiczna jest ostatnio, można by powiedzieć, budowlany krzyk mody. Panuje w opinii publicznej powszechne przekonanie, że zawsze wtedy, kiedy budujemy nowy domek jednorodzinny, powinniśmy zainwestować w ogniwa fotowoltaiczne. Nie jest to oczywiście pozbawione sensu i warto się temu przyjrzeć, szczególnie że bardzo często, ludzie pytają, ile można zaoszczędzić na inwestowaniu w fotowoltaikę? Przyjrzyjmy się temu tematowi z bliższa.

Przede wszystkim musimy zainwestować

W pierwszej kolejności musimy sobie wprost powiedzieć, że oczywiście, możemy na fotowoltaice zaoszczędzić i są to naprawdę dość dobre pieniądze, ale musimy przede wszystkim w nią zainwestować. Można to porównać do takiej sytuacji, kiedy to na przykład wynajmujemy w dużym mieście mieszkanie i po jakimś czasie, dochodzimy do wniosku, że taniej i korzystniej dla nas, byłoby tak naprawdę kupić własne mieszkanie, ponieważ rata kredytu będzie taka sama lub nawet w niektórych przypadkach mniejsza, niż miesięczny koszt wynajęcia mieszkania. Podobnie jest z instalacjami fotowoltaicznymi, możemy oczywiście zaoszczędzić na fotowoltaice dość sporo pieniędzy, ale jest to proces, który jest rozłożony w czasie i zanim zaczniemy zauważać faktyczny zwrot inwestycji, a następnie oszczędność, to musimy najpierw oczywiście w fotowoltaikę zainwestować i poczekać. Najczęściej zaciągamy na panele słoneczne kredyt. W przypadku większości polskich gospodarstw domowych kredyt na fotowoltaikę będzie się mieścił w przedziale od 20 do 30 tys. zł. Jest to oczywiście związane z różnym zapotrzebowaniem na energię elektryczną w zależności od gospodarstwa domowego oraz od tego, gdzie mieszkamy, ponieważ w różnych rejonach Polski, fotowoltaika pracuje bardziej lub mniej wydajnie. Oczywiście nie są to jakieś wartości bardzo skrajne. W naszych szerokościach geograficznych opłaca się w fotowoltaikę inwestować, jednakże różnice możemy zauważyć, chociażby na poziomie inwestycyjnym, pomiędzy na przykład wybrzeżem a środkową Polską.

Ile możemy zaoszczędzić na fotowoltaice?

Od razu musimy sobie tutaj powiedzieć, że wszystkie nasze rozważania będą dotyczyć takiej sytuacji, kiedy instalacja przede wszystkim została zamontowana zgodnie ze sztuką, czyli przede wszystkim produkcja naszego prądu jest optymalna, czyli spełnia nasze potrzeby, a jednocześnie nie dochodzi do dużej nadprodukcji, ponieważ duża nadprodukcja prądu elektrycznego przez nasze ogniwo fotowoltaiczne nie jest dla nas w żaden sposób opłacalna, ponieważ nie zarobimy na tym ani złotówki. Tak naprawdę to, co powoduje, że na fotowoltaice oszczędzamy, jest to właśnie to, ile nie zapłacimy za rachunki do elektrowni. Jeśli chcemy zrozumieć tak naprawdę, o co w tym wszystkim chodzi. Powinniśmy wiedzieć, w jaki sposób będziemy się z elektrownią rozliczać.

Jeżeli mamy założone panele solarne, to podpisujemy z elektrownią umowę tak zwaną prosumencką. Czyli z jednej strony możemy pobierać prąd z sieci elektrycznej ogólnokrajowej, a z drugiej strony możemy oddawać prąd, który produkują nasze panele fotowoltaiczne do sieci elektrycznej. No i bardzo wiele osób zadaje tutaj pytanie, ale jak to oddawać prąd do sieci ogólnej. Wiele osób nie wie tego, że nie będzie jechać tylko na panelach. Chodzi tutaj mniej więcej o to, że panele fotowoltaiczne są, jakby nie było, dosyć kapryśnym źródłem energii i nie zawsze wtedy, kiedy chcielibyśmy mieć prąd, będzie on produkowany. Z drugiej strony często się zdarza tak, że wtedy kiedy tego prądu nie potrzebujemy, jest on wytwarzany w bardzo dużej ilości. Najlepszą sytuacją, jaka to opisuje, są miesiące letnie, kiedy to największa produkcja prądu elektrycznego jest wtedy, kiedy nie ma nas w domu. Natomiast wtedy, kiedy do domu wracamy, produkcja energii elektrycznej spada, czyli po południu oraz w nocy. Rozliczenie odbywa się na takiej zasadzie, że z sieci ogólnokrajowej możemy pobrać mniej więcej 80% tej energii, którą wyprodukowaliśmy i oddaliśmy do sieci. Czyli de facto, żeby być na „0”, musimy mieć 20% nadprodukcji w stosunku do tego, co zużywamy. W sytuacji idealnej po prostu za prąd elektryczny nie zapłacimy ani złotówki. Jedyne opłaty, jakie będziemy mieli do elektrowni, są to tak zwane opłaty eksploatacyjne, między innymi za utrzymanie linii elektrycznych, ale są to takie same opłaty, które płacą wszyscy konsumenci prądu, niezależnie od tego, czy mają instalacje fotowoltaiczne, czy ich nie posiadają.

Realny zwrot

Ogólnie rzecz biorąc, możemy to sobie policzyć w taki sposób, że jeżeli na przykład w przeciągu jednego roku, zapłacimy za rachunki do elektrowni około 3 tys. zł, a nasza instalacja kosztowała nas 25 tys. zł, to instalacja zwróci się po mniej niż 10 latach pracy. Kolejne 15 lat, które są określane jako czas życia instalacji, jest to praca na nasz zysk. Czyli tak naprawdę jesteśmy w stanie zaoszczędzić kilkanaście tysięcy zł, a dodatkowo odłożyć pieniądze na owe panele, które po 25 latach trzeba będzie zainstalować. Oczywiście zakładając, że cena prądu nie wzrośnie, a najprawdopodobniej z czasem będzie rosła, więc prawdopodobnie zwrot inwestycji będzie szybszy i zaczniemy szybciej zauważać oszczędności, które wynikają z posiadania paneli solarnych.